Rekuperacja to jest takie słowo, które odmieniane przez wszystkie przypadki powtarzają budujący domy inwestorzy, architekci i instalatorzy. Co to właściwie znaczy i dlaczego kiedyś nikt tego nie potrzebował, a teraz wszyscy mówią, że powinno być w każdym domu?

Właściwie znaczenie tego słowa uległo znacznej zmianie w ostatnich latach. Bo słowo rekuperacja to z łac. recuperatio, to odzyskiwanie energii. I jeszcze kilkanaście lat temu używali tego pojęcia głównie konstruktorzy silników spalinowych albo projektanci pieców martenowskich dla hut stali. Jednak obecnie słowo rekuperacja zostało całkowicie przejęte przez branżę wentylacyjną i oznacza skrótowe określenie systemu wentylacji mechanicznej nawiewno-wywiewnej z odzyskiem ciepła dla domu jednorodzinnego. To jest taki system, który w całości zastępuje stare sposoby wentylowania, czyli wietrzenia wnętrza domu, które polegały na budowie kominów do wentylacji naturalnej tzw. grawitacyjnej i jednocześnie wprowadzaniu świeżego powietrza z zewnątrz przez nieszczelne okna (dawniej) lub przez rozszczelnione, czyli w pewnym sensie popsute okna (obecnie).

W odróżnieniu od starej wentylacji, która czasami działała aż za bardzo, a czasami wcale, system rekuperacji umożliwia odzyskiwanie ciepła w okresie zimy, albo chłodu w okresie lata, czyli oznacza oszczędność energii potrzebnej do ogrzewania lub chłodzenia. Do tego można nim precyzyjnie sterować dostosowując intensywność wietrzenia do potrzeb. Co więcej wentylacja z odzyskiem ciepła daje zupełnie nowe możliwości, które nie istniały w starych systemach w postaci oczyszczania powietrza ze smogu i alergenów.

JAK WIETRZONO DOM KIEDYŚ, A JAK TERAZ?

Dlaczego kiedyś się nie przejmowano wentylowaniem domu? Generalnie w dawniejszych czasach okna były nieszczelne, a grzejniki pod oknami były gorące i to wystarczało, żeby w pomieszczeniach była silna cyrkulacja powietrza i w kominie do wentylacji grawitacyjnej powstawał ciąg, który wyrzucał powietrze na zewnątrz. Czasy, w których okna były nieszczelne, a grzejniki gorące już minęły i nie wrócą. Obecnie ideą przewodnią w budownictwie jest energooszczędność, a oczekiwaniem budujących nowe domy – komfort. Nie ma więc powrotu do „ciągnięcia zimnem” od nieszczelnych okien, upychania w szpary miedzy ramą, a kwaterą uszczelek z gąbki, waty, albo wręcz … starych gazet, co niektórzy mogą pamiętać z wczesnego dzieciństwa. Kaloryfery już również nigdy nie będą gorące, bo nie muszą dostarczać tak ogromnych ilości ciepła do pomieszczeń, które są kilka razy lepiej izolowane, niż były dawnej. Te zmiany już pozostaną na stałe, bo pomijając nawet rozwój technologii, powodujący dominację systemów grzewczych niskotemperaturowych, chodzi głównie o pieniądze. Koszt energii jest obecnie znacznie wyższy niż był dawniej i nikt nie chce wydawać za dużo pieniędzy, jeśli nie musi.

Dlatego odkąd okna są szczelne, a zamiast gorących grzejników w domu jest ogrzewanie podłogowe, to w kominach wentylacyjnych nie ma ciągu i nie są w stanie usuwać powietrza z domu. W tej sytuacji można montować w nich wentylatory wywiewne, ale będzie to oznaczać duże koszty ogrzewania. Bo w okresie zimy do pomieszczeń wciągane jest powietrze z zewnątrz o minusowej temperaturze, następnie trzeba to powietrze ogrzać o kilkadziesiąt stopni, bo gdy jest wyciągane wentylatorem z łazienki ma już temperaturę 25oC. W ten sposób ogrzewanie domu z „tradycyjną” wentylacją może kosztować nawet 2x więcej, niż ogrzewanie tego samego domu z wentylacją z rekuperatorem. Nie można się dziwić, że większość inwestorów chce mieć rekuperację w nowym domu, a prawo budowlane, choć nie zmusza do instalacji rekuperatora wprost, to praktycznie nie pozostawia wyboru. Od roku 2021 będą obowiązywały dla nowych domów w Polsce tak wysokie wymagania energooszczędności, że uciekanie od rekuperacji będzie prawie niemożliwe, a na pewno nierozsądne, jeśli się weźmie pod uwagę wszystkie dodatkowe korzyści z tego rozwiązania.

Z CZEGO SIĘ SKŁADA SYSTEM WENTYLACJI DOMU Z REKUPERACJĄ?

Centralnym elementem systemu jest rekuperator, czyli centrala wentylacyjna z odzyskiem ciepła. Takie urządzenie posiada 2 odseparowane kanały: pierwszy dla powietrza nawiewanego z zewnątrz do pomieszczeń suchych, takich jak salon, sypialnie i gabinet, oraz drugi dla powietrza wyciąganego z pomieszczeń mokrych, takich jak kuchnia, łazienka, WC, pralnia. Dwa strumienie powietrza nie mieszkają się, ale oba przepływają przez wymiennik ciepła, w którym na dużej powierzchni dochodzi do wyrównania temperatur obu strumieni. Rekuperator w zakresie wydajności jest sterowany przez użytkownika, który ustala w kalendarzu tygodniowym intensywność wentylacji dla poszczególnych przedziałów dni. Użytkownik może w każdej chwili, przy użyciu aplikacji na swoim smartfonie zwiększyć, bądź zmniejszyć ilość wymienianego powietrza. A także może dokupić do swojego rekuperatora czujniki dwutlenku węgla i wilgotności, które dostosują intensywność wentylacji w sposób automatyczny do rzeczywistych potrzeb mierzonych non stop.

Wentylacja z odzyskiem ciepła zbudowana jest oprócz samego rekuperatora z systemu kanałów dla transportu powietrza do wszystkich pomieszczeń w domu, a także na zewnątrz. Do czerpni i wyrzutni, oraz do rozdzielaczy prowadzą kanały o dużych średnicach (20 cm), a od rozdzielaczy do każdego pomieszczenia kanały o mniejszych średnicach, tych kanałów może być przy średniej wielkości domu nawet ponad sto metrów bieżących. Cała instalacja wentylacyjna zbudowana kanałów o odpowiednich średnicach zajmuje sporo miejsca, więc zanim przystąpi się do wykonania tej instalacji trzeba ją dokładnie zaplanować, tak, aby nie stracić zbyt dużo przestrzeni i nie spowodować konfliktów z innymi instalacjami.

Kolejnym elementem, który znajdzie się prawie w każdym pomieszczeniu są anemostaty, czyli zwory regulujące ilość powietrza, która dostaje się do danego pomieszczenia, albo jest z niego usuwana. Dla większości inwestorów nie będzie obojętne jak wyglądają te anemostaty, bo będą widoczne na suficie każdego pomieszczenia w domu. Dlatego w ofercie Vasco dopracowanie wyglądu tego jedynego widocznego elementu systemu rekuperacji w domu zostało potraktowane nie mniej poważnie od projektowania samych rekuperatorów i systemu kanałów. W efekcie powstały łatwe do regulacji anemostaty z dekoracyjnymi osłonami, minimalistycznymi i estetycznymi, które można dyskretnie dopasować do każdego wnętrza.

Więcej na: vasco.eu